Naturalne sposoby na suche skórki

Po zimie moja twarz przypomina Saharę, w dodatku liczne alergie pokarmowe objawiające się uciążliwą wysypką nie pomagają skórze w wyglądaniu świeżo i promiennie. Od dawna borykam się z suchymi skórkami w okolicach ust oraz nosa i mówiąc to mam na myśli naprawdę duże przesuszenie, które pozostało mi po młodzieńczym eksperymentowaniu z przeciwtrądzikowymi kosmetykami z Avonu, co skończyło się poparzeniami i odbarwieniami, które męczą mnie do dziś. Ale o tym innym razem. Moje suche skórki często nie dają się ujarzmić nawet dwóm kremom i nawilżającemu podkładowi dlatego zdesperowana sięgam po najdziwniejsze sposoby w codziennej pielęgnacji. Nie jestem w tej dziedzinie specjalistką, ale chciałabym się z Wami podzielić przepisami na szybki ratunek dla przesuszonej skóry, które w moim przypadku świetnie się sprawdzają i są w 100% naturalne. W dodatku są szybkie do zrobienia z tego, co mam w kuchni — a to jest duży plus przy małym budżecie.

DSC_0188

Po pierwsze, używam tonik z zielonej herbaty i żyworódki. Woda bardzo wysusza skórę i zalecane jest, żeby jej kontakt sam na sam ze skórą był mocno ograniczony. Sprawdza się to w naturze, twarz umyta nawet najbardziej nawilżającym żelem po wyschnięciu jest ściągnięta i pokryta białą łuską. Nic przyjemnego. Do demakijażu używam wody micelarnej albo olejku, a następnie obficie psikam twarz tonikiem. Tonik to nic innego to szklanka zaparzonej zielonej herbaty, w moim przypadku liściastej, i kilku listków żyworódki (która ma mnóstwo dobroczynnych zastosowań i warto mieć własną doniczkę) przelane do buteleczki z atomizerem. Używam go po każdym kontakcie twarzy z wodą, jak również czasami mgiełkę rozpylam na twarz z makijażem i delikatnie przyklepuję palcami dla uniknięcia pudrowości i schowania skórek, które wyszły spod podkładu.

DSC_0003

Przydatnym patentem jest pamiętanie, żeby nie trzeć twarzy ręcznikiem, tylko delikatnie „oklepywać” ale też, żeby nie zostawiać twarzy, aby samoistnie wyschła.

DSC_0195

Do nawilżenia a przy okazji rozprawienia się z alergią używam dwóch, bardzo szybkich do zrobienia maseczek — z siemienia lnianego i płatków owsianych. Jedno i drugie zalewam gorącą wodą i zostawiam do całkowitego wystygnięcia. W tym czasie płatki pęcznieją, a z siemienia wychodzi żel. Na oczyszczoną twarz nakładam, którąś z maseczek i zostawiam do wyschnięcia, a następnie spłukuję wodą, psikam herbatą i wklepuję krem/olejek. Może nakładanie na twarz takich glutków nie jest najprzyjemniejsze i nie pachnie jak najlepsze perfumy, ale działa i to się liczy.

DSC_0016

Jak widać, maść nagietkowa jest u mnie domu mocno eksploatowana, głównie dlatego, że – ciekawostka – świetnie leczy zadrapania po pazurkach gryzoni.

I znowu ważne, krem/olejek/serum lepiej wklepywać niż wcierać. Dzięki temu nie unosimy skórek, tylko „wklepujemy je w twarz” i nie podrażniamy skóry. Bardzo fajnie w tej kwestii daje sobie radę maść nagietkowa, ja moją z Ziai kupuję za gorsze w aptece. Dobrze nawilża i radzi sobie z wysypką czy przebarwieniami. Często stosuję też olejek w kapsułkach — rybkach, z witaminą E, firmy Gal, jedna rybka starcza mi na twarz, szyję i dekolt (a przy okazji pielęgnuje skórki przy paznokciach i ogólnie dłonie).

DSC_0023

Trzeba tylko pamiętać, że takie naturalne kosmetyki należy trzymać do trzech dni i to najlepiej w lodówce dlatego warto robić małe ilości, ale regularnie uzupełniać zapas. Przyznaję, że trzymam moje słoiczki w łazience, bo inaczej bym o nich zapominała, ale pocieszam się, że mam w łazience niestety dosyć zimno co sprzyja kosmetykom i oszczędzaniu wody 😉

Reklamy

2 myśli na temat “Naturalne sposoby na suche skórki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s